Nie bój się fal

Dziś o surfowaniu na kanapie, czyli pakowaniu się z butami w życie codzienne miejscowych. Couch Surfing to wolność, mówią. To niepowtarzalna możliwość podejrzenia codzienności mieszkańców danego kraju. To sposobność poznania niezwykłych osób, które zapraszają cię do swojego życia i chętnie pokażą ci to, co u nich najlepsze. Często to prawda. Ale Couch Surfing to także…

Disfrutuj się życiem

Jest po hiszpańsku takie słowo. Nazywa się disfrutar. Znaczy tyle co „cieszyć się z czegoś”, „radować”. Ale bardziej. Disfrutowanie jest podstawą egzystencji każdego Latynosa i nadrzędnym celem życiowym. Nieważne od statusu. Disfrutują wszyscy. Disfrutują się krajobrazami, jedzeniem (nawet gdy jest niedobre), spotkaniem z rodziną i znajomymi. Disfrutują się chwilą. Kiedyś w małym argentyńskim miasteczku, do…

Ten inny

Obserwujemy przedstawienie. Inkaski wojownik Ollantay wszczyna właśnie rebelię przeciwko królowi Pachacútec. Fascynujący szekspirowski spektakl. Miłość, zdrada, mezalians, wojna. Na scenie, którą dziś pełnią ruiny Pumatallis, występuje grubo ponad 300 aktorów i statystów. Za chwilę rozpocznie się scena bitwy, a mi właśnie skończyła się karta w aparacie. Dramat w całości jest w języku quechua. Ollantay to…

Gród Inków

To surrealizm, jak Salvador Dali. Miasto żywcem wyjęte ze średniowiecza. Domy zbudowane z kamiennych bloków, z których wiele waży po kilkaset kilo. Brukowane dukty między domami szerokie na tyle, aby zmieściło się w nich dwóch piechurów i osioł lub lama. Wzdłuż głównych alejek maleńkie akwedukty, którymi bez przerwy płynie woda z podziemnych źródeł. Często nieprzerwanie…

Cali Cali Calidad!!

Podobno padał deszcz. W Nowym Jorku była wrześniowa chłodna noc. Kilku jazzmanów brzdąkało jeszcze w barze przy dogasającym świetle. Po ulicy maszerowała grupka Portorykańczyków i Kubańczyków, która w swoim stylu wracała w tym czasie z imprezy przez Harlem. Były lata 50-te, ale u siebie czuli się bezpiecznie. Latynosi jak zwykle nieśli ze sobą kilka instrumentów. Jak…

Zaskakujący początek świata

Największe zaskoczenie: plaża. Lazurowa woda i biały piasek niemal jak na Filipinach czy atolach na Pacyfiku. To że bogowie i ludzkość powstali w tak pięknym miejscu, to akurat nie dziwi. Bardziej może fakt, że jesteśmy niemal na 4000 metrów. Na jeziorze Titicaca. A przede wszystkim owianej legendą Wyspie Słońca. Oddalona zaledwie o kilkanaście kilometrów od…

Dziesięć przykazań

Boliwia, Ekwador, Peru, Kolumbia, wszystko ładnie pięknie, ale jest jedna rzecz, która nie daje nam spokoju, odkąd wyjechaliśmy z Argentyny kilka miesięcy temu. I jeśli nie podzielę się nią z Wami teraz, to pęknę i zamilknę na wieki. Ta rzecz to yerba mate. Dla przyjaciół mate. Najpierw Dekalog: 1. Nie będziesz miał innych matejmistrzów przede…