Rajskie ptaki

Zima w pełni, więc dziś zabieramy Was do Argentyny. Tej północnej, tropikalnej, gdzie lepkie powietrze obłapia Cię lubieżnie w dzień i w nocy. A gdzie upał i łatwość życia, tam i Oni. Artesano. Apatrydzi z wyboru, bezpaństwowcy, których łączy jedno. Poczucie wolności. Mogą pochodzić z Urugwaju, Brazylii, Argentyny, Kolumbii czy Meksyku, bo zamożne kraje mają…

Disfrutuj się życiem

Jest po hiszpańsku takie słowo. Nazywa się disfrutar. Znaczy tyle co „cieszyć się z czegoś”, „radować”. Ale bardziej. Disfrutowanie jest podstawą egzystencji każdego Latynosa i nadrzędnym celem życiowym. Nieważne od statusu. Disfrutują wszyscy. Disfrutują się krajobrazami, jedzeniem (nawet gdy jest niedobre), spotkaniem z rodziną i znajomymi. Disfrutują się chwilą. Kiedyś w małym argentyńskim miasteczku, do…

Ten inny

Obserwujemy przedstawienie. Inkaski wojownik Ollantay wszczyna właśnie rebelię przeciwko królowi Pachacútec. Fascynujący szekspirowski spektakl. Miłość, zdrada, mezalians, wojna. Na scenie, którą dziś pełnią ruiny Pumatallis, występuje grubo ponad 300 aktorów i statystów. Za chwilę rozpocznie się scena bitwy, a mi właśnie skończyła się karta w aparacie. Dramat w całości jest w języku quechua. Ollantay to…

Gród Inków

To surrealizm, jak Salvador Dali. Miasto żywcem wyjęte ze średniowiecza. Domy zbudowane z kamiennych bloków, z których wiele waży po kilkaset kilo. Brukowane dukty między domami szerokie na tyle, aby zmieściło się w nich dwóch piechurów i osioł lub lama. Wzdłuż głównych alejek maleńkie akwedukty, którymi bez przerwy płynie woda z podziemnych źródeł. Często nieprzerwanie…

Latinoamérica

Jestem tym, co zostawili Oni, jestem tym, co Ci zabrali, Miasteczkiem ukrytym wśród szczytów, Moja cera jest ze skóry, więc zniesie każdy klimat, Jestem fabryką dymu, Ręką robotnika zapewniającą byt, Zimnym frontem w środku lata, Miłością w Czasach Zarazy, bracie! Jestem słońcem, które się rodzi I dniem, który umiera najpiękniejszymi zachodami słońca Jestem żywym rozwojem…

Wystarczająco dobre słowo

Santa Teresa, Święta Dolina Inków, Peru – Szefie, a dużo turystów przyjeżdża teraz do Was do wioski? – Wystarczająco. Nie mamy na co narzekać. ———————— Potosi, najwyżej położone miasto świata, Boliwia – Cynk. Ołów. Srebro. Dawniej złoto. Niezła kolecja. Dużo tego wydobywacie? – Oj, sporo, sporo. Wystarczająco. ———————— Coronel Oviedo, Paragwaj – A ciepłą wodę…

Na placu

Ławeczka bywa różna. Czasem jest wygodna. Drewniana, z profilowanym oparciem. Ukryta w cieniu platana lub pod wielką palmą. Z obowiązkową plakietką darczyńcy, boliwijskiego biznesmena lub polityka, szukającego poklasku. Ale bywa też niespecjalna, z wyłamaną deską, która ze wszelką cenę będzie próbowała doprowadzić do zwyrodnienia kości ogonowej. Często z lokalnym kolorytem, Pablo kocha Juanitę, a politycy…