Category Archives: Hong Kong

Pierwszy krok w chmurach, czyli tanie loty w Azji

Chcesz lecieć z Azji do Australii za 300 zł? A może na Borneo za 100? Czy wolisz na Filipiny za 50 zł?

Przed wyjazdem w podróż pisaliśmy o tanim lataniu w Europie. Żyjąc w europocentrycznym świecie, wówczas nie zdawaliśmy sobie jeszcze sprawy, jak bardzo Azja pędzi do przodu. Także w powietrzu.

Żeby daleko nie szukać. Pamiętam, jak z gospodarczego dziennika w Hong Kongu dowiedziałem się o inwestycjach w samoloty i szkole pilotów linii China Southern Airlines. Te nikomu nieznane linie lotnicze (no może poza garstką zatroskanych menedżerów Lufthansy) są obecnie szóstym największym przewoźnikiem na świecie. Pod względem przewiezionych pasażerów znacznie wyprzedzają one takich potentatów jak Air France-KLM, British Airways, US Airways, Emirates czy Singapore Airlines. Linia ta dysponuje obecnie 344 samolotami, a właśnie zamówiła kolejne 245. Tym samym China Southern oczekuje na ponad 2 razy więcej samolotów niż US Airways i ponad 3 razy więcej niż Lufthansa czy Ryanair. Na świecie jest tylko jedna linia lotnicza, która zamówiła obecnie więcej samolotów – aż 257.

Jaka? Air China.

Nasza gloria (chwały??) w drodze do Szanghaju

Nasza gloria (chwały??) w drodze do Szanghaju

Birma, Australia, Sri Lanka i co tylko chcesz

To samo dzieje się wśród tanich przewoźników. Pod tym względem konkurencja na azjatyckim niebie jest chyba jeszcze większa niż w Europie. Rządzi oczywiście Air Asia, którą można latać niemal wszędzie w Azji Południowo-Wschodniej – do Indii, Birmy, Indonezji, na Sri Lankę czy Filipiny. Ba, nawet do Iranu i Australii. Także z Londynu i Paryża.

My bilet z Bali do Perth w Air Asia z miesięcznym wyprzedzeniem kupiliśmy za 400 zł (tą i wszystkie inne ceny w tym wpisie podaję ze wszystkimi opłatami i haraczem za 20 kg bagażu). A z Indonezji do Australii spokojnie można latać za 200 zł i mniej. Tym samym mit, że lot do Australii kosztuje majątek, można między bajki włożyć.

Choćby teraz bilety z Londynu czy Paryża do Kuala Lumpur na początek przyszłego roku w Air Asia można znaleźć za 250 USD w jedną stronę (plus ok. 100 USD różnych haraczów). Nie jest to może latanie za pół darmo, ale obecnie nie ma żadnej promocji, więc i loty wydają się relatywnie drogie…

W innych krajach jest podobnie. W Chinach rządzą Spring Airlines, którymi można przelecieć cały kraj taniej niż przejechać pociągiem średniej klasy. My z Hong Kongu do Szanghaju, kupując bilet z trzydniowym wyprzedzeniem, polecieliśmy za 230 zł.

Na Filipinach są aż trzy główne tanie linie lotnicze – Cebu Pacific, Zest Air i Airphil Express. Mówię główne, bo 5 kolejnych lata tylko na najpopularniejszych trasach i międzynarodowo. Z Cebu Pacific lecieliśmy na przykład z Manili do Wietnamu za 210 zł i z Chin do Manili. Ten ostatni lot kosztował nas aż 410 zł i był naszym najdroższym lotem w Azji. Ale wówczas zależało nam jeszcze na czasie i na Filipiny lecieliśmy w połowie grudnia – finansowy absurd – do katolickiego kraju niemal przed świętami. Ale za to już lot wewnętrzny na Filipinach – z Manili na Palawan – kupiliśmy w Zest Air za 54 zł.

Uroki filipińskich przestworzy

Uroki filipińskich przestworzy

Podniebni drapieżnicy

Z Singapuru do wielu indonezyjskich wysp, a także m.in. Wietnamu czy Tajlandii lata Tiger Airways. My do Kuching na Borneo polecieliśmy z tygrysem za 130 zł.

Z kolei w Indonezji rządzi inny drapieżnik – Lion Air. Bilety z Jawy na Celebes, Sumatrę, do Singapuru i kilku innych miejsc często można dostać poniżej 100 zł. Ale w Lion Air i innych indonezyjskich liniach lotniczych – Batavia, Merpati, Garuda, Sriwijaya jest inny problem. Na popularnych trasach często po prostu brakuje miejsc. Znajomi, z którymi przemierzaliśmy Wyspy Południowe dla oszczędności czasu chcieli kupić bilety z Bali na Flores w lipcu, ale z dwutygodniowym wyprzedzeniem nie było już miejsc. Niemniej jednak na Celebes (Makasar, Manado) z Jawy łatwiej i taniej jest często dolecieć Air Asia czy Lion Air niż płynąć promem.

10 lotów za 1 900 zł

W ciągu 10 miesięcy pobytu na tym kontytnencie odbyliśmy w sumie 10 lotów za łączną sumę 1 900 zł za osobę, z czego tylko 2 loty odbyły się wewnątrz kraju (na Filipinach). Wszystkie pozostałe były międzynarodowe, a jeden – do tego wcale nie najdroższy – nawet międzykontynentalny.

Z miejsc, które odwiedziliśmy, drogo latać jest tylko w Nepalu. My z Kathmandu do Hong Kongu lecieliśmy za 1 010 zł i był to najtańszy sposób wydostania się z tego kraju. Tego lotu nie uwzględniłem jednak w ogólnych rachunkach, bo lecieliśmy narodowym nepalskim przewoźnikiem – Nepal Airlines, a nie tanimi liniami. W tym miejscu warto też dodać, że w Nepalu, podobnie jak np. w Indonezji szukając biletów lotniczych warto udać się do agenta turystycznego. O dziwo, często u siebie w systemie mają oni dostęp do dużo tańszych biletów, niż są ogólnie dostępne w Internecie.

Nepalska gehenna lotnicza

Planując dłuższą podróż i wybierając się do Nepalu, warto pamiętać, że do Chin nie można wjechać od strony Tybetu lądem, a w ruchu z Indiami też są ograniczenia. Posiadając wizę hinduską, nie można wjechać do tego kraju ponownie w ciągu 2 miesięcy po jego opuszczeniu. Oznacza to, że przylatując do Indii (co jest najtańszym sposobem dostania się do Azji z Europy), a następnie wjeżdżając do Nepalu, nie można wrócić do Indii przed upływem 2 miesięcy w Nepalu. Przepis głupkowaty, ale przestrzegany (choć jak się ostatnio dowiedzieliśmy, ponoć można zdobyć przepustkę w ambasadzie w Katmandu uprawniającą do wcześniejszego powrotu do Indii – warto sprawdzić).

A jak na złość, lotnisko w Katmandu jest jednym z najśmieszniejszych i najmniejszych lotnisk miedzynarodowych, jakie widzieliśmy. Ochroniarze bilety sprawdzają już przed wejściem do malutkiego budynku, a dziennie lata tu tylko kilka linii. Do tego tani przewoźnicy latają tylko do Indii (m.in. JetLite). Zatem jeśli przez ograniczenia wizowe nie możemy lecieć z Katmandu do Indii, najtaniej z Nepalu wydostać się do Bangkoku lub Hong Kongu, ale i tak jest to koszt 250-350 USD. W takim przypadku warto przynajmniej kupić bilet w ciągu dnia, żeby popatrzeć z góry na Himalaje.

Jeśli dobrze udało nam się ustalić, to po lewej Mount Everest a po prawej Lhotse

Jeśli dobrze udało nam się ustalić, to po lewej Mount Everest a po prawej Lhotse

Co, gdzie, za ile?

Przydatnym narzędziem podczas szukania tanich lotów w Azji i na całym świecie jest strona Attitude travel, gdzie wyszukać można tanie linie latające do wybranego kraju.

Warto popatrzeć też na siatki połączeń, bo może się zdarzyć, że loty można łączyć w bardzo nieoczywisty sposób. Przykładowo nasza znajoma Indonezyjka z Celebesu, u której pomieszkiwaliśmy przez kilka dni na Couch Surfingu, chciała wybrać się do Tajlandii i Wietnamu. Kupiła więc taki bilet:

Makasar (Celebes) –> Kuala Lumpur

Kuala lumpur –> Ho Chi Minh

Bangkok –> Medan (Sumatra)

Medan –> Hong Kong

Macau –> Kuala Lumpur

Kuala Lumpur –> Makasar

Za wszystkie 7 lotów w Air Asia zapłaciła łącznie ok. 150 USD, czyli niecałe 420 zł. No i po drodze będzie miała okazję spędzić kilka dni w niesamowitym Hong Kongu czy na Sumatrze.

A oto przykładowe tanie linie latające w Azji:

Indie – SpiceJet, Tiger Airways, Kingfisher, Condor (do Niemiec), Air India Express i kilkanaście innych

Filipiny – Cebu Pacific, Zest Air, Jetstar Asia, Asian Spirit, South East Asian Airlines

Indonezja – Lion Air, Air Asia (lata prawie wszędzie w Azji), ValueAir, Jetstar International, Tiger Airways, Merpati, Garuda, Sriwijaya, Batavia

Australia – Freedom Air, Pacific Blue, Skywest, Jetstar International, Jetstar Asia, Jetstar Airlines, Virgin Blue

Tajlandia – Bangkok Airways, Nok Air, Firefly, Jetstar, Tiger, Cebu Pacific, Air Asia

Chiny – Spring Airlines, Bangkok Airways, Air Asia, Tiger, Cebu Pacific

.

————————————————-

A na koniec Ziemia z nieba, czyli azjatycki pan przestworzy.

.

Ziemia z nieba

.

Ale to było dobre!

Sprawy piękne i ważne, o których staramy się pisać najczęściej, przysłaniają nieco najpowszedniejszą część naszej codzienności.

"Protection from what? Ze Germanz?" (Hsipaw, Birma)

"Protection from what? Ze Germanz?" (Hsipaw, Birma)

Chichot, śmiech, a nierzadko i rechot idą z nami krok w krok niemal od 9 miesięcy.

Odkąd na Borneo równikowa dżungla pokonała Najlepszego Sandała na Świecie, chodzę na przykład w sandałach o 2 rozmiary za małych. Największy dostępny w Indonezji rozmiar obuwia to 43. Większych się po prostu nie produkuje, bo i nie ma dla kogo.

Ronald McDonald podbija Azję (Bangkok, Tajlandia)

Ronald McDonald podbija Azję (Bangkok, Tajlandia)

Już się zresztą przyzwyczaiłem. Dopasowałem paski tak, że wystaje mi tylko trochę pięty z tyłu i już prawie nie ryję paznokciami o chodniki.

W Indonezji jesteśmy akurat na etapie „Hello, mister!”. W wielu miejscach biali nadal są tu rzadkością i w małych miejscowościach nikt nie przepuści nam okazji do wspólnej foty czy prośby o dotknięcie dziecka w ramach błogosławieństwa. „Hello, mister” to najczęściej jedyne białe słowa, jakimi posługują się miejscowi. Nierzadko nie znając zresztą ich znaczenia, więc misterem nagminnie zostaje i Paula („mister” to po indonezyjsku „linijka”, więc to akurat łatwo im zapamiętać).

Ja z kolei obmacuje prawie wszystkie brzuchy w ciąży, udzielając błogosławieństwa dzieciom w drodze, dzięki czemu matki szczerze liczą na błękitne oczy ich potomków.

Zawsze w formie (Guangzhou, Chiny)

Zawsze w formie (Guangzhou, Chiny)

Tym samym powróciliśmy do etapu celebrytów rodem z Indii. Dziarsko pozdrawiamy więc tłumy gestem papieskim, który stał się już niemal naszym tikiem i wytrwale odpowiadamy wszystkim „Hello misterom”.

Azja dla Azjatów! Chodniki dla Malajów! (Kuala Lumpur, Malezja)

Azja dla Azjatów! Chodniki dla Malajów! (Kuala Lumpur, Malezja)

 

Dar Boga (Legazpi, Filipiny)

Dar Boga (Legazpi, Filipiny)

Usługi Chrystusowe - naprawa komórek (Celebes, Indonezja)

Usługi Chrystusowe - naprawa komórek (Celebes, Indonezja)

Tajemnica wyjawiona - Światowe Centrum Dowodzenia Globalną Siecią (Dalat, Wietnam)

Tajemnica wyjawiona - Światowe Centrum Dowodzenia Globalną Siecią (Dalat, Wietnam)

.

Więc dzisiaj w robocie, zamiast na Joemonster i Demotywatory, wchodzicie po prostu na najnowszą galerię apatrydów spod ręki Vagabundos.

.

Ale to było dobre! (Azja Południowo-Wschodnia)

.

Hong Kong – Piąty Element

Miasto przyszłości, Miasto XXI wieku, Najlepszy Transport Publiczny Świata, Najbardziej Kosmiczne Lotnisko, Najdłuższe Ruchome Schody na Świecie, Światowy Lider Wolności Gospodarczej, Najbardziej Niezwykła Panorama Miejska, jedno z najbogatszych i najlepszych państw do życia na świecie.

Hong Kong nocą ze Wzgórza Victorii

Przed wyjazdem w podróż dookoła świata pewien znajomy powiedział nam, że ze wszystkich miast na świecie najbardziej chciałby odwiedzić Hong Kong. Zdziwiło nas to bardzo, bo po pierwsze nie lubimy wielkich miast, a po drugie czego dobrego można spodziewać się po Hong Kongu?

Okazuje się, że wiele. W mieście, które początkowo miało w ogóle nie znaleźć się na naszej trasie, spędziliśmy 4 dni, a moglibyśmy spędzić co najmniej drugie tyle i w ogóle się nie nudzić.

Siedziba Bank of China

Najlepsze Lotnisko Świata

W Hong Kongu znaleźliśmy się wyłącznie z powodu tanich biletów, bo okazało się, że z Nepalu najtaniej było przylecieć właśnie tutaj. Następnie okazało się również, że do Szanghaju, gdzie chcieliśmy się udać, taniej jest polecieć tanimi chińskimi liniami (Spring Airlines) niż jechać pociągiem.

WieżowceNic dziwnego, że lotnisko w Hong Kongu jest trzecim najbardziej ruchliwym portem pasażerskim świata (i drugim towarowym). Jednocześnie jest notorycznie wybierane przez pasażerów jako Najlepsze Lotnisko na Świecie i faktycznie trudno się z tym wyborem nie zgodzić. Terminal pasażerski robi kosmiczne wrażenie, ma niewyobrażalną wprost powierzchnię 570 tysięcy m2 i jest najbardziej nowoczesnym lotniskiem, z jakim się spotkaliśmy.

Pomiędzy terminalami, halami przylotów i odlotów, a także odprawą celną kursują np. bezzałogowe sterowane automatyczne pociągi, przewożące tysiące pasażerów dziennie. Wypadki ani błędy ludzkie są niemożliwe, bo system jest elektronicznie nadzorowany i nawet nie można wpaść pod pociąg, bo perony oddzielone są od składu wagonów szklanymi ścianami, w których drzwi pokrywają się idealnie z automatycznymi drzwiami w pociągach.

Powrót do przyszłości

Podobnie jak samo lotnisko, także wiele innych rzeczy w Hong Kongu przypomina krzyżówkę Łowcy Androidów z Piątym Elementem. Mimo że wieżowce są niewyższe niż w Nowym Jorku czy Szanghaju, to robią wprost niesamowite wrażenie. Ustawione są one niewyobrażalnie gęsto, a Hong Kong dzierży tytuł najbardziej pionowego miasta świata i jednocześnie posiada jedną z największych gęstości zaludnienia na świecie.

Hong Kong nocą

Ale to nie wieżowce nadają mu sznyt miasta przyszłości. Budynki bardzo często połączone są zawieszonymi w powietrzu pasażami dla pieszych, które uzupełniają lub po prostu zastępują zwyczajne chodniki. Podczas gdy na dole odbywa się ruch wyłącznie samochodowy, kilka metrów nad ziemią zawieszone są pasażerskie wiadukty, którymi można dostać się do większości budynków w centrum.

Powietrzne chodniki w centrum

Wewnątrz wszędzie znajdziemy drogowskazy, które bezbłędnie pokierują nas do konkretnego biurowca. Sam ruch często odbywa się za pomocą ruchomych schodów i chodników, dzięki którym w ogóle nie trzeba iść. W Hong Kongu znajdują się np. najdłuższe ruchome schody na świecie. Ruchomy chodnik o długości ponad 800 metrów transportuje mieszkańców do wyższych części miasta położonych ponad 135 metrów wyżej na zboczu wzgórza.

Powietrzne chodniki w centrum

Ruch uliczny również jest nietypowy, bo ponad 90% mieszkańców Hong Kongu przemieszcza się, korzystając z publicznego transportu, który chyba słusznie nazywany jest najlepszym systemem transportowym świata.

Największy Eksperyment Gospodarczy Świata

Milton Friedman twierdzi, że Hong Kong to największy kapitalistyczny eksperyment gospodarczy świata. Całkowity leseferyzm jak widać doskonale się sprawdza i sprawił, że Hong Kong został jednym z 4 Tygrysów Azjatyckich. Jak donosi CIA, PKB na osobę wynosi tu ponad 44 tys. USD. Pomiędzy rokiem 1961 a 1997 PKB kraju wzrosło 180 razy (słownie: sto osiemdziesiąt razy!!), a PKB na osobę 87 razy.

W Hong Kongu jest też mnóstwo parkówMimo że w tym kraju-mieście żyje zaledwie 7 mln ludzi, dolar hongkoński jest 9 najczęściej wymienianą walutą na świecie. Dzieje się głównie za sprawą giełdy, która jest 7 największą na świecie, a będzie jeszcze większa, bo przyciąga 22% kapitału światowych giełdowych debiutów rocznie!!

Przejażdżka autobusem z lotniska (w którym to autobusie działa nota bene darmowy bezprzewodowy internet) również zapewnia niezwykłe widoki. Po drodze mijamy na przykład port towarowy, który jest jednym z największych portów świata, a magazyny kontenerowe i ogromne żurawie przeładunkowe ciągną się przez kilka kilometrów wzdłuż drogi.

Praca, praca, praca

Niestety mimo że Hong Kong w przeróżnych rankingach często znajduje się w czołówce miast pod względem jakości życia, to cena za to jest naprawdę duża. O ile we wszystkich dalekowschodnich metropoliach Azjaci nawykli do długiej i ciężkiej pracy, to w Hong Kongu poziom zaangażowania przekracza dopuszczalne normy.

Nasz Couch Surfingowy gospodarz, u którego mieszkaliśmy przez kilka dni nie wracał z pracy przed 22, co jak twierdzi jest zupełnym standardem. Co więcej Azjaci w tutejszych korporacjach pracują w ten sposób również w soboty, więc naprawdę pozostaje im niewiele czasu, żeby cieszyć się życiem w Hong Kongu.

Zachód słońca nad centrum

W garniturze na plażę i treking

A mogłoby być tak pięknie. Hong Kong jest przepięknie położony na ponad 200 wyspach, z których tylko kilkanaście jest zamieszkałych. Już na trzeciej co do wielkości wyspie Lamma w ogóle nie ma samochodów, a ruch odbywa się wyłącznie na rowerach i na piechotę. Znajduje się tu kilka naprawdę pięknych plaż, a kąpiel w Morzu Południowochińskim, czego nie omieszkaliśmy sprawdzić, możliwa jest nawet w listopadzie.

dzika plaża na wyspie Lamma

Inne wyspy również oferują fantastyczne możliwości aktywnego wypoczynku. Wbrew pozorom oprócz biurowców ogromne przestrzenie w Hong Kongu zajmują tereny zielone. Liczące setki kilometrów szlaki piesze rozplanowane są w pięknych górach i wzgórzach wysokich nawet na 900 m, oferujących niesamowite widoki na całe miasto.

No i w jakim innym wielkim mieście można dojeżdżać do pracy 20 minut do centrum, do tego promem?

Widok na wyspę Hong Kong z Kowloon

.

Jak zwykle zapraszamy również do galerii, gdzie można obejrzeć więcej zdjęć z Hong Kongu.

Hong Kong

.

.