– Ale bym zjadł buraczki smażone. I kotleta z ziemniakami. – A ja kapustę babci. Mógłby być nawet kotlet do tego. A niech tam. – Albo pizzę z kabanosami i sosem czosnkowym. Po powrocie podpiszemy kontrakt z pizzerią na miesiąc. – A pierogi z grzybami? Tylko w przerwach od pizzy?? – I zjadłbym ciasta. Tofiowca….
Wyróżnione
Szczęście moim powietrzem
W Puerto Rico mieszka dwóch bardzo ciekawych kolesi. Jeden każe wołać na siebie „Residente”, czyli Rezydent, a drugi „Visitante”, czyli Gość. Choć w gruncie rzeczy obydwaj to równi goście. A do tego bracia, chociaż tylko przyrodni. No i Gość pogrywa na instrumentach albo układa bity, a Rezydent rozkminia i pisze teksty. A trzeba przyznać, że…