Myślisz, że w Australii…?

– Ale bym zjadł buraczki smażone. I kotleta z ziemniakami.

– A ja kapustę babci. Mógłby być nawet kotlet do tego. A niech tam.

– Albo pizzę z kabanosami i sosem czosnkowym. Po powrocie podpiszemy kontrakt z pizzerią na miesiąc.

– A pierogi z grzybami? Tylko w przerwach od pizzy??

– I zjadłbym ciasta. Tofiowca. Albo karpatkę. Na święta w ogóle nie będę odchodził od stołu.

– Wiesz, że w tym roku święta też będą poza domem…

– No nic, zrobimy święta w lipcu. I zjem kotleta w wigilię.

– Jak wrócę do Polski, przez tydzień będę jadła chleb z serem.

– A ja przez rok nie będę jadł ryżu. A ziemniaki przeproszę za wszystkie krzywdy, które im wyrządziłem.

– Myślisz, że w Australii mają normalny chleb? Bo ser wykupie im cały.

– Na pewno. A dżem? Chyba mają jakiś ludzki dżem?

– Muszą mieć. A myślisz, że w Australii jedzą ziemniaki? Bo chyba nie ryż???

– Nie, no co ty. Kto wie, może nawet frytki.

*************************

– Więc co podać?

– Ryba z ryżem dwa razy, poproszę.

.

———————————————————-

Choć trzeba przyznać, że i tak mamy znacznie lepiej niż taki dajmy na to smok z Komodo, który zajada się głównie rozkładającym się mięsem bawoła czy jelenia. Świeże jada tylko małpy.

.

Park Narodowy Komodo, Flores, Indonezja

.

Reklamy

Posted on 8 sierpnia 2011, in .od czapy, Australia, Indonezja and tagged , , , . Bookmark the permalink. 4 Komentarze.

  1. Chleb normalny jest, ale nie wszędzie. W supermarketach nie dostaniecie. Trzeba iść do jakieś piekarni. Pytajcie o ‚sour dough’ bo to najbardziej przypomina polski chleb 🙂
    Sery z supermarkeru nie za specjalne, ale jak chcecie dam Wam namiary na sklepiki gdzie można kupić bardzo dobry żółty ser, albo nawet kabanosa, albo kiełbasę śląską czy kaszankę. Kapusta kiszona też jest do dostania 🙂

    Frytki jedzą 😉

    • Dzięki za info. Z pewnością się przyda.

      A swoją drogą ciekawa sprawa. Dość dawno nie zaglądałem na Waszego bloga, a ostatnio zacząłem właśnie szukać informacji o Vanuatu…

      No i czytam, czytam, wchodzę na Thorn Tree, patrzę, a tu Magdabis wypytuje o Vanuatu 🙂 Wróciliście już? Z niecierpliwością czekam na relacje z tego, jak sądzę, niesamowitego miejsca i kilka porad, gdy wreszcie dotrzemy do Sydney… 🙂

  2. Z nami nigdy nic nie wiadomo. Za 4 przylatujemy do Perth, gdzie będziemy chcieli kupić samochód i wkrótce potem wyruszyć na północ, północny-wschód albo po prostu wschód 🙂 Sydney prawdopodobnie będzie gdzieś na końcu australijskiej tułaczki, więc gdzieś za półtora albo dwa miesiące. Będziemy informować na bieżąco…

    Zatem czekamy na relacje z Vanuatu i do zobaczenia!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s