Długa droga do Nepalu

Na dobry początek zacznę od końca. Wczoraj minęła trzecia doba odkąd opuściliśmy naszą bazę trekingową w hinduskich Himalajach i byliśmy w drodze do Nepalu. Choć z Badrinath, z którego wyruszyliśmy w poniedziałek o świcie, od granicy dzieliło nas jedynie ok. 500 km, to na przebycie tej drogi w tej części Indii potrzeba ok. dwóch i…

Święty rafting

Po szaleństwach Indii spod znaku prowincji Uttar Pradesh oraz wyczerpujących poszukiwaniach tygrysów w Parku Narodowym Bandhavgarh, przybyliśmy na daleką północ, by zregenerować siły. Osiedliśmy u podnóża Himalajów w miejscowości Rishikesh, w której w latach 60-tych Beatlesi łapali stały kontakt z Absolutem i uczyli się stawać na głowie. Rishikesh jest bowiem także światową stolicą yogi. Tutaj…

Prawdy ogólne – Indie

Po odwiedzeniu kilku krajów arabskich w naszej naiwności pozwoliliśmy sobie sądzić, że w kwestii ruchu ulicznego niewiele jest już w stanie nas zadziwić. Jednak, jak się rychło okazało, Indie nie poddają się zwyczajowym klasyfikacjom. Abstrahując już od krów, które ni stąd ni zowąd lubią sobie przycupnąć na środku jezdni, ruch uliczny przynosi wiele niespodzianek. Światła…