Święty rafting

Po szaleństwach Indii spod znaku prowincji Uttar Pradesh oraz wyczerpujących poszukiwaniach tygrysów w Parku Narodowym Bandhavgarh, przybyliśmy na daleką północ, by zregenerować siły.

Osiedliśmy u podnóża Himalajów w miejscowości Rishikesh, w której w latach 60-tych Beatlesi łapali stały kontakt z Absolutem i uczyli się stawać na głowie. Rishikesh jest bowiem także światową stolicą yogi.

Ganges w górnym biegu

Ganges w górnym biegu

Ganges w górnym biegu

Tutaj Ganges opuszcza przytulne góry i wkracza na Nizinę Gangesu, gdzie po drodze wyłapie wszystkie zanieczyszczenia i szczęśliwie doniesie je do Zatoki Bengalskiej. Dlatego też wydaje się, że jest to ostatnie odpowiednie miejsce, aby zanurzyć się w świętej rzece w jakiejś sensownej intencji. My także postanowiliśmy spróbować kąpieli, aby zapewnić sobie pomyślność w dalszej podróży.

Rafting na Gangesie

Korzystając z okazji, że rzeka ma tu do pokonania jeszcze kilka przełomów, postanowiliśmy zaokrętować się na raftingowy ponton i popróbować wodnego szaleństwa. Raz już zasmakowaliśmy tej zabawy w Turcji i niezwykle nam się wówczas podobało. Jednak rafting tutaj przerósł nasze oczekiwania.

Rafting na Gangesie

Kąpiel w Gangesie

Rafting na Gangesie

Szalone bystrza i wyrzuty pontonu półtora metra w górę zapewniają murowane wrażenia. Na odcinkach, gdzie rzeka płynie wolniej, umilaliśmy sobie czas, wskakując do wody i dając się swobodnie unosić nurtowi rzeki. Serdecznie polecamy wszystkim tym, którzy wybierają się do Indii. Zdecydowanie była to jedna z największych atrakcji do tej pory. Dodam jeszcze, że za pół dnia wiosłowania przez szalone bystrza zapłaciliśmy jedyne 400 rupii (26 zł) od osoby.

Niestety zdjęcia wyszły trochę niewyraźne, bo obudowa do zdjęć podwodnych trochę nam zaparowała od środka. Poniżej zamieszczamy filmik z raftingu oraz drugi ze skoków do Gangesu z 7 metrowej skały:

A dzisiaj znowu ze snu nici. Wstajemy o 3 rano i ruszamy na autobus w prawdziwe Himalaje. Po ok. 12 godzinach jazdy powinniśmy już dotrzeć do Joshimath, małej mieściny, z okolic której będziemy się starali zorganizować kilkudniowy treking po okolicy.

.

Reklamy

Posted on 21 października 2010, in Indie and tagged , , . Bookmark the permalink. 1 komentarz.

  1. No, kandydatury na World Press Photo to to nie sa..

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s