W sidłach

Krajem co kilka lat wstrząsa kryzys finansowy, doprowadzający państwo niemal do bankructwa. Obywateli z dnia na dzień zaskakują podwyżki o 100 czy 200%. Kobieta wybrana na prezydenta w świetle jupiterów kradnie miliony dolarów z kieszeni podatników i w ciągu jednej kadencji zwiększa swój majątek ponad tysiąckrotnie. A następnie wygrywa wybory i zostaje wybrana na drugą kadencję, deklasując politycznych rywali. To jest właśnie Argentyna.

Argentyna była kiedyś potęgą. Eksportowała surowce, zaopatrywała ćwierć świata w żywność i była dziesiątą gospodarką świata. Do dziś zresztą należy do G20, co w obecnej sytuacji jest już tylko śmieszne.

Na łasce mafii

Obecnie krajem rządzą syndykaty biznesowe. Syndykat producentów soi, firm transportowych, producentów yerba mate, właścicieli autobusów.

Policja jest tak skorumpowana i wszechwładna, że może okradać obywateli w białych rękawiczkach. Do domu naszego znajomego włamali się przestępcy. Ukradli dwa rowery, laptopa, ipody i mnóstwo elektroniki. Mieli pecha, bo tej nocy nie poprzestali na jednym napadzie, a sąsiedni dom zatrudniał prywatną ochronę. Wpadli. Przyjechała policja, zawinęła kolesi i skradzione rzeczy jako dowód przestępstwa. I co okazało się następnego dnia rano? Na komisariacie połowa fantów „zaginęła”, a policja niedwuznacznie daje do zrozumienia, że lepiej za bardzo nie doszukiwać się brakujących kosztowności, bo przecież „wszyscy wiemy, gdzie kto mieszka, ponieważ policja strzeże bezpieczeństwa obywateli”.

Cristina Kirchner jest urzędującym prezydentem od 5 lat. Za jej kadencji trwa największy projekt asfaltyzacji dróg w Patagonii oraz modernizacji tras ekspresowych w całym kraju. Tysiące kilometrów i miliardy dolarów. Kto buduje Rutę 40 i połowę innych tras w tym kraju? Prywatna firma pani prezydent. Rządowa lewa ręka daje, prywatna prawa chowa do kieszeni. Czy kogoś to bulwersuje?

Na pewno nie Argentyńczyków. Oni mają swoje igrzyska. Rząd wykupił prawa do transmisji ligi argentyńskiej, którą żyje cały kraj i pokazuje wszystkie mecze, 24 godziny na dobę w ogólnodostępnym kanale pod hasłem „Futbol para todos” – futbol dla wszystkich. W Buenos Aires, skupiającym ok. 1/3 populacji tego 40-milionowego kraju jest także kino pod hasłem „Cine para todos” z biletami za pół darmo, a raz na jakiś czas kraj objeżdżają ciężarówki z dotowanym mięsem, również „dla wszystkich”.

Co nasze to nasze

Wodę z mózgu w Argentynie, pięknie robi się też Malwinami. W całym kraju nie ma chyba miasta, gdzie nie byłoby pomnika poświęconego wojnie o Malwiny i wszechobecnych instytucji domagających się odebrania Brytyjczykom Falklandów. Lud zjednoczony wokół wspólnej sprawy łatwiej przymyka oko na skandale korupcyjne zapełniające dalsze strony gazet.

Ostatnio Argentyna przebiła się nawet do polskich nagłówków prasowych. Chodzi oczywiście o nacjonalizację YPF, czyli lokalnego giganta paliwowego, który w ramach prywatyzacji lat 90. sprzedany został hiszpańskiemu Repsolowi. Dzika prywatyzacja z czasów prezydenta Menema to jeszcze większe skandale finansowe niż obecnie. Szwajcarskie konta argentyńskich polityków puchły od milionów dolarów, a strategiczne sektory wypływały w obce ręce. Na ironię zakrawa fakt, że Cristina Kirchner sama głosowała za sprzedażą YPF Hiszpanom przed kilkunastoma laty, gdy zasiadała w parlamencie.

Robimy pranie! Pranie mózgu

Robimy pranie! Pranie mózgu

A jeśli chodzi o YPF, to naprawdę trudno dziwić się argentyńskiej opinii publicznej w 80 albo i 100% procentach popierającej nacjonalizację YPF. Argentyna siedzi na jednych z największych rezerw ropy w obu Amerykach, a co roku wydaje 10 mld USD na import tego surowca.

Inflacja, której nie ma

Jak w tym wszystkim odnajdują się Argentyńczycy? Żyją. Piją mate, chodzą do pracy, jeżdżą na plażę do Urugwaju.

Oszczędzanie nie istnieje, a system bankowy jest kpiną. Banki nie przyznają kredytów, a wszystko, włącznie z mieszkaniami trzeba kupować za gotówkę. Tylko jak kupić mieszkanie w Buenos Aires za 100 czy 200 tys. dolarów gotówką?

Oczywiście tylko za dolary, bo to jedyna stabilna tutaj waluta. Inflacja wynosi przynajmniej 30%, ale to tylko szacunki. Rząd na arenie międzynarodowej zaniża inflację, jak może, a prawdy nie jest w stanie ustalić nawet The Economist, który od niedawna w ogóle postanowił nie publikować informacji na temat inflacji w Argentynie.

Powiedzcie kochani, czego Wam jeszcze brakuje w tym kraju mlekiem, miodem i złodziejami płynącym??

Powiedzcie kochani, czego Wam jeszcze brakuje w tym kraju mlekiem, miodem i złodziejami płynącym??

Aby nie drażnić zbytnio obywateli i utrudnić spekulację, wzrost cen odbywa się skokowo i nierównomiernie. Nie wiem czy ze względu na zmowę syndykatów czy też z powodu jakiś innych trudnych do określenia przyczyn, ale ceny poszczególnych produktów rosną niezależnie od siebie raz na kilkanaście miesięcy. Przykładowo tydzień temu kluczowa do życia w Argentynie yerba mate podrożała z 6-10 peso do 15-25 peso za kilogram.

Tymczasem od kilku tygodni pani prezydent zaklejała niemal całą stolicę plakatami zachęcającymi do spotkania z nią na stadionie jednej z najważniejszych drużyn piłkarskich. „Spotkajmy się i powiedzcie mi, czego jeszcze Wam brakuje w naszym kraju”. Czego brakuje, chciałoby się zapytać? Zacznijmy może od brakujących miliardów dolarów publicznych pieniędzy.

.

Reklamy

Posted on 29 kwietnia 2012, in Argentyna and tagged , , , , , . Bookmark the permalink. 2 komentarze.

  1. to Pani Prezydent widze ,ze pozuje na Evite???Musi miec bardzo dobrycy specow od PR-u..:)

    • Stara się pozować na Evitę jak może. To z pewnością. I podobnie jak ona, populistycznymi i socjalistycznymi podarunkami stara się wkupić w łaski społeczeństwa i kamuflować swoje mafijne interesy.

      A jak ona przemawia! W Sejmie, radiu, na stadionie wlewa radość i nadzieję do ludzkich serc. Nawet Najlepszego z Premierów bije na głowę.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s