Przystanek Alaska – Indianin

Dziś ponownie prezentujemy pokłosie wieczornych rozmów na łodzi, czyli kolejny odcinek o życiu na Alasce i próba ugryzienia amerykańskiej mentalności.

Dawno dawno temu na Alasce mieszkali Eskimosi. Dziś Eskimosów w zasadzie już nie ma, ale pozostały ich przywileje.

Pod koniec XX wieku władze stanowe uznały, że w obliczu błędów i wypaczeń, jakie uczyniono Indianom Dzikiego Zachodu 100 lat wcześniej, dla odmiany sprawiedliwie byłoby podzielić się rosnącym bogactwem stanu Alaska z jego rdzennymi mieszkańcami. W ten sposób narodził się pomysł, by zaproponować eskimoskim spadkobiercom stworzenie współczesnych korporacji, które miałyby pierwszeństwo w obsługiwaniu państwowych kontraktów biznesu roponośnego i gazowego.

W ten sposób każdy mieszkaniec Alaski z domieszką przynajmniej 1/4 krwi indiańskiej z przydziału otrzymał udział w nowo tworzonych korporacjach. W zależności od umiejętności menedżerskich i natężenia roponośnych kontraktów na poszczególnych terenach stanu korporacje te mogą dziś pozwolić nieźle wyżyć ich akcjonariuszom.

Jedna ósma Eskimosa, czyli z Arktyki w tropiki

Jedna ósma Eskimosa, czyli z Arktyki w tropiki

Przykładowo korporacja Cook Inlet Regional Incorporated na początku XXI wieku radziła sobie tak dobrze, że na przełomie tysiąclecia każdy z post-eskimoskich akcjonariuszy w ramach dywidendy otrzymał 180 000 dolarów.

Ponadto posiadanie choćby pradziadka krwi indiańskiej, a więc eskimosowatość rzędu 1/16 zapewnia na przykład darmową opiekę medyczną na terenie Stanów Zjednoczonych i terytoriów zależnych (dajmy na to Samoa czy Guam na Pacyfiku).

Ale żeby i pozostali obywatele spod gwiaździstego sztandaru nie czuli się poszkodowani we własnym stanie, Alaska dzieli się bogactwem także z nie-eskimoskimi śmiertelnikami. Raz w roku, w listopadzie, każdy obywatel otrzymuje czek na ok. 1500 dolarów. Niezależnie czy masz dwa, trzydzieści dwa czy sześćdziesiąt pięć lat, przysługuje Ci, jak mawia nasz kapitan, „drobne kieszonkowe”, generowane przez specjalny fundusz założony na początku lata 80-tych przez zmyślnego gubernatora.

Nie trzeba chyba dodawać, że wraz z wydawaniem czeków przed świętami rusza amerykańska marketingowa machina, która na Alasce przybiera szczególny charakter. „Zostaw nam swój czek oraz numer karty kredytowej i wyjedź nowym chevroletem”, „Zamień czek na skuter śnieżny”, „Święta pod palmami w Honolulu?”.

A rdzenni Indianie na Wyspach Salomona na przywileje muszą jeszcze poczekać

A rdzenni Indianie na Wyspach Salomona na przywileje muszą jeszcze poczekać

Jako się rzekło, czek z roponośnymi odsetkami przysługuje każdemu obywatelowi, nawet małym dzieciom. Jeśli zatem rodzice nie przejedzą pieniędzy swoich pociech pod palmami na Hawajach, dwudziestoletni młodzian może sobie opłacić studia na Harvardzie albo kupić dom i samochód. Za gotówkę.

Jest jeden warunek. Aby otrzymać czek, musisz mieszkać na terenie stanu przynajmniej rok.

– Ale jak sprawdzić czy ktoś nie opuścił stanu na dłużej? – pytamy naszego kapitana.

– Jak to? Przecież to działa na zasadzie systemu honorowego. Jeśli opuszczasz stan, powinieneś to zgłosić.

– No tak, ale przecież ONI w zasadzie nie będą w stanie tego sprawdzić. Ludzie mogą kłamać.

– Mogą. Ale nie powinni. Przecież mamy „honour system”.

Gdy nasz kapitan przed dwoma laty opuszczał Alaskę, jedne z pierwszych kroków skierował do urzędu, by zgłosić, że w tym roku czek nie będzie mu przysługiwał. Po powrocie zgłosi się znowu, odczeka przepisowy rok i odbierze czek.

Przecież mają „honour system”.

.

Z zupełnie innej beczki

Tych, którzy nie śledzą na bieżąco naszej fejsbukowej aktywności, uprzejmie informujemy, że na stronce pojawił się konkurs bananowy. Wszystkich chętnych serdecznie zapraszamy. Do wygrania naprawdę niepowtarzalna nagroda…

.

Reklamy

Posted on 1 grudnia 2011, in .od czapy and tagged , , . Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s