Wyprawa do wnetrza Ziemi

Odkrywajac Vanuatu, James Cook przemierzal archipelag z pnocy na poludnie. Gdy zbadal juz wiekszosc wysp i wlasnie zakonczyl nanosic na mapy Eromango, wzrok zalogi przykul ogromny pozar, kty scielil sie daleko na poludniu. Luna ognia, kta dostrzezono w nocy ze wschodnich rubiezy Eromango byla widoczna z odleglosci ponad 50 mil morskich, czyli ok. 90 km.

Jak sie wkrce mialo okazac, ogromna poswiata wcale nie byla wynikiem wielkiego pozaru lasu ani wojny domowej, co poczatkowo podejrzewal Cook. W miare posuwania sie na poludnie, stalo sie jasne, ze ekspedycja jest swiadkiem jednej z wiekszych erupcji wulkanu Yasur na wyspie Tana.

Az po dzis dzien wulkan ten jest w nieprzerwanym stanie erupcji, co kilka minut wyrzucajac z siebie piuropusze lawy na wysokosc kilkudziesieciu, a czasem i kilkuset metr. Ku uciesze oczu turyst i portfeli miejscowych juz od kilkudziesieciu lat erupcja przebiega jednak w spos przewidywalny. Ba, jest ona nawet na tyle bezpieczna, ze mozna wdrapac sie na krawedz wulkanu i zajrzec do gotujacych sie poklad magmy.

Trzeba przyznac, ze erupcje co kilkanascie minut wstrzasajace powietrzem i ziemia, bez problemu pozwalaja odczuc niszczycielska sile matki Ziemi. Wglad w kipiace trzewia naszej planety naprawde daje szanse poczuc sie jak bohaterowie Juliusza Verne’a wyruszajacy do wnetrza Ziemi.

Najwieksze wrazenie wulkan Yasur robi po zmroku, gdy co kilkanascie minut czern nocy przerywa grzmot Hefajstosa, a wyrzucane w powietrze fontanny wrzacej lawy przykrywaja czapka nawet najbardziej spektakularne sylwestrowe fajerwerki Hanny Gronkiewicz-Waltz i Micheala Bloomberga raziem wzietych.

Na Tanie spedzilismy niemal tydzien, kotwiczac w Port Resolution, zaledwie kilka kilometrow od podnoza wulkanu. Przez wiekszosc czasu poludniowo-wschodnie wiatry pasatowe pozwolily nam cieszyc sie okolica w sposob niezaklocony. Jednak gdy tylko wiatr zmienil kierunek na zachodni w ciagu jednej nocy przykryla nas warstwa popiolow wulkanicznych, znacznie przyspieszajac siwienie naszego kapitana. Ostre jak igly, bogate w zelazo i inne metale ciezkie z wnetrza ziemi, drobinki magmy wbijaly sie w dlonie, kaleczyly stopy i kluly w oczy.

Nasz kapitan, co najmniej rownie mocno ceniacy nasze zdrowie, co nieskazitelna biel pokladu, szybko zarzadzil odwrot w strone Eromango i Efate. Ale o tym co za dziwa spotkaly nas na glownej wyspie archipelagu, nieslusznie lekce sobie wazonej przez wiekszosc smiertelnikow pozbawionych wlasnego jachtu, juz w nastepnym odcinku.

Reklamy

Posted on 26 września 2011, in Vanuatu and tagged , , . Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s