Profilaktyka malarii

Jednym z największych zagrożeń podczas wyjazdów w tropiki jest malaria. Rocznie zapada na nią nawet 200-300 milionów osób, z czego 1-3 mln umiera. Na malarię zachorowała i umarła w Afryce m.in. Kinga Choszcz.

Oczywiście zdecydowana większość śmiertelnych przypadków malarii dotyczy nie podróżników i turystów, a przede wszystkim mieszkańców regionów malarycznych – głównie dzieci do 5 roku życia w krajach Afryki Centralnej.

Niemniej jednak na malarię z pewnością chętnie zaszczepiłaby się większość podróżników i osób wyjeżdżających w tropiki. Niestety nie ma skutecznej szczepionki na tę chorobę, a jedynym zabezpieczeniem może być odpowiednia profilaktyka. Normalnie przy wyjazdach do strefy malarycznej należy zabezpieczyć się, zażywając tabletki antymalaryczne przed wyjazdem i po powrocie. Niestety leki te (najlepiej Malarone) można stosować przy pobytach nie dłuższych niż miesiąc.

A co jeśli w strefie malarycznej planujemy przebywać 6 albo nawet 12 miesięcy? Bo właśnie tak będzie to wyglądać w naszym przypadku. Tu sprawa się komplikuje.

Środki na komary tylko z DEET

Podstawą profilaktyki jest oczywiście unikanie ukąszeń komarów. Standardem powinien być długi rękaw po zmroku i spanie pod moskitierą szczelnie zawiniętą od spodu pod materac. Warto również stosować środki odstraszające komary. Tu trzeba jednak pamiętać, że repelenty popularne w Polsce W OGÓLE nie sprawdzają się w tropikach.

Na komary tropikalne należy stosować środki zawierające DEET. DEET nie jest może balsamem dla naszej skóry, ale dużo bardziej nieprzyjemny pozostaje dla komarów. I co najważniejsze działa. Bardzo dobrym i popularnym środkiem zawierającym DEET jest np. Mugga. Swoją drogą Mugga równie doskonale sprawdza się w naszym klimacie i zyskuje coraz większą popularność w naszym kraju.

Ale profilaktyka przeciwukąszeniowo-komarowa to nie wszystko.

Dawka uderzeniowa w pierwotniaka

W wypadku długich pobytów w strefie malarycznej odpada stosowanie Malarone’u w sposób standardowy. Lek ten byłby zbyt szkodliwy dla organizmu, aby stosować go przez kilka miesięcy. Niemniej jednak my również zabieramy ze sobą 2 opakowania Malarone’u i będziemy ewentualnie stosować go nie profilaktycznie a uderzeniowo.

Komar malarycznyPo prostu, jeśli któregoś wieczora zauważymy u siebie objawy malarii, a więc bardzo wysoką gorączkę (nawet powyżej 40 st.), bóle głowy czy nudności, wówczas zażyjemy potrójną dawkę Malarone’u, a następnego dnia popędzimy z wizytą do lekarza. Objawy malarii są dość charakterystyczne, a gorączka pojawia się wieczorem i powtarza się co 2 lub 3 dni. Miejmy nadzieję, że to pozwoli nam je rozpoznać.

Malarone za 150 zł

Głównym problemem Malarone’u jest cena. Rzeczywiście potrafi ona być bardzo różna i zazwyczaj waha się w aptekach od 170 do 200 zł. Jednak w sieci aptek Ziko Malarone udało nam się dostać już za 152 zł.

Nie jest to różnica bez znaczenia, bo nawet przy średniej długości wyjazdach przy zakupie 4-5 opakowań leków, można wyskoczyć nawet z 1000 zł. Taniej lek ten można już tylko kupić od podróżników wracających z tropików, którzy odsprzedają nieużyte opakowania. Cena takich specyfików waha się zazwyczaj od 100 do 130 zł, więc trzeba już samemu rozważyć, z której opcji chcemy skorzystać.

.

Reklamy

Posted on 19 września 2010, in Polska and tagged , , , . Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s