- Ile to kosztuje?
Pytanie pierwsze i najważniejsze. Otóż pełnymi informacjami będziemy dysponować, gdy wrócimy. Niemniej jednak na razie służymy tym, co wiemy. Przede wszystkim transport – to często znaczny składnik budżetu. Jeśli podróż trwa do jednego roku, istnieje możliwość kupienia biletu Round the World. Sprzedają je alianse lotnicze, jak Star Alliance czy One World, a czasem nawet poszczególne linie lotnicze. Jednak najlepsze i najtańsze bilety RTW można kupić, o dziwo, u pośredników. Szczególnie polecamy Travel nation, które ma dziesiątki kombinacji lotów w swojej ofercie i daje również możliwość stworzenia własnej trasy, niemal bez ograniczeń. Nasz bilet kosztuje 2800 funtów, czyli ok. 13 000 zł (a w zasadzie miał kosztować, bo jednak pojechaliśmy bez biletu i sztukujemy po drodze – co ciekawe chyba wyjdzie jeszcze taniej niż z biletem RTW. A jaka swoboda!)
A poza tym? Cóż, zobaczymy jak to będzie, ale liczymy, że średni budżet na całą podróż nie powinien przekroczyć 30 USD na osobę dziennie. A przynajmniej lepiej dla niego by było, żeby nie przekroczył…
UAKTUALNIENIE. I nie dość, że budżet się nie przekracza, to jeszcze jest zdecydowanie poniżej planu. 20-30 dolarów dziennie i owszem, ale na dwójkę.
- Dlaczego nie jedziecie do Afryki/Tybetu/Japonii/Kanady/Mongolii/Wenezueli, itd.?
Bo jedziemy do Boliwii, Indonezji, Laosu, Gwatemali, itd. Podróż będzie trwała około roku, a naszym celem nie jest zobaczyć jak najwięcej znanych miejsc, odwiedzić jak najwięcej krajów ani pstryknąć jak najwięcej widokówek. Chcemy poznać kulturę odwiedzanych krajów i sposób życia ich mieszkańców. Zdarzy się, że i nasz kilkutygodniowy pobyt tego nie zapewni, ale będziemy próbować.
Świat jest ogromny i lepiej poznawać go stopniowo, ale uczciwie niż pędzić na złamanie karku.
- Dlaczego jedziecie głównie do biednych, brudnych i niebezpiecznych miejsc, takich jak Kambodża, Laos, Kirgistan, Ameryka Środkowa i Południowa?
W większości wbrew pozorom i obiegowej opinii wcale nie są one niebezpieczne. A te kraje są po prostu mniej znane, bardziej egzotyczne i często mniej skażone nastawionymi na turystów atrakcjami. Jeśli mamy wybierać między Vanuatu a Polinezją Francuską, to wybór nie podlega dyskusji. Plaże i tak będą takie same. No i, bądź co bądź, w USA, Australii i Nowej Zelandii też spędzimy w sumie ze 3 miesiące.
- Czy nie boicie się, że zostaniecie napadnięci, porwani albo obrabowani?
Jesteśmy świadomi zagrożeń i będziemy się starali postępować odpowiedzialnie, ale napadniętym można zostać równie łatwo w wielu biednych krajach, co i w Polsce. W pewnych miejscach, w szczególności w biednych krajach Ameryki Południowej i Środkowej będziemy musieli się mieć szczególnie na baczności. Mamy szczerą nadzieję, że nie przytrafi nam się nic takiego jak Andrzejowi Budnikowi wraz z dziewczyną, którzy ledwo uszli z życiem z próby porwania w Boliwii.
Generalnie strach jest bardzo potrzebnym i przydatnym czynnikiem. Tak w podróżowaniu, jak i generalnie w życiu. Niemniej jednak nie możemy rezygnować z tego powodu z naszych marzeń.
- Co z pracą po powrocie i mieszkaniem, gdy Was nie będzie?
Jesteśmy zdania, że pracę zawsze można znaleźć.
A reszta? Cóż, mieszkanie można wynająć, samochód od biedy sprzedać. Pod naszą nieobecność środki na kredyt z pewnością zbilansuje czynsz z wynajmu mieszkania (ku ponownej rozpaczy rodziny).
- Jak udało Wam się złapać jachtostop na Pacyfiku?
To proste. Nawet bardzo proste…
.
Jak się więc okazuje, nie ma takich sytuacji, których nie dałoby się przezwyciężyć, jeśli tylko naprawdę chcesz podróżować. Ludzie objeżdżali świat dysponując zaledwie 500 USD w kieszeni, podróżują dookoła świata z małymi dziećmi a czasem zostawiają wszystko i ruszają przed siebie z zamiarem powrotu za kilka lat.
Wiele przydatnych informacji dla backpackerów można znaleźć też na travelindependent.info, koniecswiata.net czy travelbit.pl.
.



I also went to Bardia this year during Dashain. It was a great moment. I stayed at Nepal Wildlife Resort. It was also a great resort. The guides there were also good and spoke good english.
They had a local people working there who they trained themselves for hospitality. Personally, a guy named “Jal Bahadur” caught my eye. We went on Jungle Walk with him. He was born roaming in that jungle so it was a great trip.
I don’t know where the Bardia Kingfisher Resort is but I guess I will check that the next time I will go to Bardia. I also recommend Nepal Wildlife Resort to you. It is near to the Park entrance. It has great view and has great garden. The resort itself looks like it is inside a jungle.