Z pamiętnika podróżnika – laotańska dzikość serca

Mam tego dość. Właśnie dziś, po dwóch tygodniach pobytu w Tajlandii, wjechaliśmy wreszcie do Malezji. Tymczasem w świecie wirtualnym cały czas tkwimy w Laosie i nie zanosi się, żebyśmy szybko się stamtąd wynieśli. Wobec tego postanowiliśmy podjąć drastyczne kroki. Ilość zaprzeszłych wpisów, uznanych przez UberKomisję za niezbędne, którymi wprost musimy się z Wami podzielić, z…

4000 Wysp – Laos, Nielaos

Si Phan Don, czyli „4000 Wysp” to wyjątkowo osobliwy twór. Jeszcze kilka lat temu ten zagubiony na końcu świata zakątek Laosu zamieszkany był niemal wyłącznie przez rybaków. Trafiali tu nieliczni backpackerzy, którzy zauroczeni niespiesznym tempem laotańskiego życia szybko i daleko sławili w świat to piękne miejsce. Tam gdzie jeszcze 5 albo nawet 2 lata temu…

Kwintesencja smaku

Druga zwrotka, bo zawsze chciałem zacząć od środka.. W Laosie jesteśmy już 10 dni i choć jak zwykle działo się sporo, naszą relację rozpoczynamy od strony zadniej. Konkretnie chodzi o „Luwak coffee”, szerzej znaną jako „kawa z kupy”, na którą natknęliśmy się na Płaskowyżu Bolaven – w sercu kawowego świata. Wszystko co ekskluzywne i wyjątkowe…