Makrokosmos Yin Yang

Przy obecnym szalonym tempie destrukcyjnej urbanizacji Państwa Środka wydawać by się mogło, że chińskie miasta nie mają wiele dobrego do zaoferowania. W zasadzie to prawda poza niewielkimi oazami spokoju, jakimi są parki miejskie. Choć zazwyczaj nie są one ani wyjątkowo liczne ani specjalnie rozległe, to oferują prawdziwe korepetycje z chińskiej duchowości i mentalności.

Szukając równowagi

Do chińskiego parku najlepiej udać się rano, pomiędzy godziną 7 i 9. Wtedy mamy stuprocentową gwarancję spotkania adeptów Tai Chi w niezliczonych odmianach, a także praktyków Kung Fu od poziomu mistrza do czeladnika.

Ćwiczenia tai chi

Chińczycy to większości wyznawcy taoizmu, czyli religijno-filozoficznej doktryny poszukującej harmonii ze światem. Poszukiwania te ułatwiają im techniki medytacyjno-relaksacyjno-gimnastyczne, takie jak Tai Chi. Rano, często przed pójściem do pracy, gromadzą się zgrane grupy adeptów poszczególnych rodzajów tej widowiskowej sztuki. Każda z własną klasyczną chińską muzyką relaksacyjną lub w rytm wewnętrznego zwolnionego zegara biologicznego wykonuje misterne gesty i ruchy całego ciała. Obok tradycyjnego Tai Chi, zobaczyć można także Tai Chi z mieczem czy z wachlarzem.

Ćwiczenia w parku

Taniec z wachlarzami

Kilka kroków dalej z pewnością znajdzie się kilku uczniów Kung Fu w otoczeniu mistrza o aparycji rodem z klasycznych filmów walki z lat 70-tych, którego ruchy nie pozostawiają złudzeń co do skuteczności tej sztuki walki.

W zdrowym ciele

Nawet półgodzinna wizyta w parku od razu pozwoli zrozumieć, dlaczego Chińczycy zdobywają niezliczone medale w gimnastyce sportowej, podnoszeniu ciężarów czy ping pongu. Na co drugim większym skwerze i z pewnością w każdym parku znajduje się siłownia na otwartym powietrzu oraz wszelkie przyrządy akrobatyczne.

Ćwiczenia w parku

Stretching w parkuNigdy nie świecą one pustkami, a czasami, jak np. w przypadku drążków do podciągania czy poręczy gimnastycznych, po prostu tworzą się kolejki. Jeśli chodzi o stoły do ping ponga, których zazwyczaj jest 6-10, to gra zawsze odbywa się na tury. Podobnie sprawa ma się z badmintonem.

Równie ciekawy jest przekrój wiekowy, który śmiało można określić jako 2-99, ze wskazaniem na ludzi w wieku 40-75 lat. To właśnie oni zapychają ławeczki do wyciskania, specjalne stojaki do wykonywania brzuszków w powietrzu czy wszelkie poręcze gimnastyczne. Osiemdziesięcioletnie babcie niejednokrotnie zasuwają kosmiczne ściny w ping ponga i skutecznie odbierają większość piłek spod stołu. Po wyczerpującej grze przysiadają po prostu na przyrządach do masowania mięśni i relaksują się przed kolejną partyjką kart.

Gra w ping ponga

W sidłach hazardu

Bo właśnie hazard jest z pewnością jedną z głównych słabości Chińczyków. W parkach i na skwerach można spotkać równie dużo sportowców, co karciarzy. Co ciekawe, niemal we wszystkie gry karciane Chińczycy grają na pieniądze. Czasem, choć bardzo rzadko, zamiast drobnej gotówki używają patyczków lub zapałek, ale prawie zawsze potrzebują tego dodatkowego zastrzyku adrenaliny podczas gry.

Gra w xiangqi w parku w Guangzhou

Gry na pieniądze unikają jedynie pasjonaci madżonga oraz chińskich szachów. Xiangqi, czyli właśnie chińskie szachy to bardzo widowiskowa gra strategiczna, której wielbicieli w parkach można znaleźć równie dużo co karciarzy. Zasady gry w xiangqi są bardzo podobne do naszych zwykłych szachów, ale jak niemal wszystko w Chinach, bardziej skomplikowane.

Ptaszek na spacerzeO chińskich parkach można by pisać jeszcze znacznie więcej, bo oprócz wszystkich wymienionych oryginałów jest jeszcze wiele innych atrakcji. Na parkowych uliczkach odbywają się zajęcia domorosłych szkół tańca i sesje potwornie fałszujących chórzystek, którym wydaje się, że w końcu nauczą się śpiewać. Ktoś inny wyprowadza na spacer ptaki trzymane w domu, więc rozwiesił kilka klatek z papużkami na drzewach. Z kolei przy wejściu do parku czeka opiekunka z farbkami, z którą można zostawić dziecko podczas tych wszystkich zajęć.

Próba chóru

Co ciekawe, wszystkie te sztuki odbywają się bez jakiegokolwiek skrępowania. Tańczącym nie przeszkadzają przechodnie, a adeptom Kung fu okazjonalni gapie. Pomiędzy ćwiczącymi Tai Chi co i rusz zgrabnie lawiruje jakiś biegacz, a stoickiego mistrza Kung Fu może potrącić dziecko na rowerze albo starsza pani z pieskiem.

.

A na koniec dwa filmiki. Pierwszy przedstawia sekcję akrobatyczno-sportową w parku w Guangzhou, a drugi to montaż aktywności z parku w Szanghaju.

.

.

.

P.S. Zapraszamy również do obejrzenia galerii zdjęć z Guanghzou, znanego również jako Kanton, a obecnie będącego najważniejszym portem handlowym Chin.

Guangzhou, Chiny
Advertisements

Posted on 31 grudnia 2010, in Chiny and tagged , , , . Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s