Gród Inków

To surrealizm, jak Salvador Dali. Miasto żywcem wyjęte ze średniowiecza. Domy zbudowane z kamiennych bloków, z których wiele waży po kilkaset kilo. Brukowane dukty między domami szerokie na tyle, aby zmieściło się w nich dwóch piechurów i osioł lub lama. Wzdłuż głównych alejek maleńkie akwedukty, którymi bez przerwy płynie woda z podziemnych źródeł. Często nieprzerwanie…