Viva mañana!

Wiecie co? Chętnie pisalibyśmy na blogu bardzo dużo. Ale codziennie zajmuje nas tyle rzeczy, że ciężko znaleźć chwilę, żeby coś dla Was naskrobać. Ostatnie półtora tygodnia przesiedzieliśmy w delcie Parany w takich okolicznościach, że można by o tym napisać książkę, a nie wpis. Ale wczoraj udało nam się wreszcie opuścić to zaczarowane miejsce. Chcemy w…