W rytmie siesty

Koła kolejnych półciężarówek toczą się przez kraj. Mijamy wsie i miasteczka. Na klepisku przed co drugim domem ręcznie pospawane bujane fotele na sprężynach. I obowiązkowa terere, zimna yerba mate serwowana z lodem. Grejfruty i pomarańcze jak liście sypią się z przydrożnych drzew. Po ponad trzech miesiącach w Chile i Argentynie objawia się wagabundowa Ziemia Obiecana….