Wieje

– Zawsze u Was tak wieje? – Wieje? Dzisiaj to nic. Najwyżej 40-50 km/h. W listopadzie mieliśmy pierwsze piękne dni, więc wystawiliśmy dziewczynkom trampolinę w ogrodzie. Za parę godzin jemy obiad, patrzę, a pod oknem trampolina zbiera się do startu. Zanim zdążyłem wybiec, przeleciała nad dachem i spadła tuż obok samochodu. – Dość szczęśliwie trzeba…