Monthly Archives: Kwiecień 2013

Przychodzi demon do lekarza

Dawno dawno temu, gdzieś w północnej Australii, w jednej z aborygeńskich wiosek grasował demon. Demon był to potworny, co porywał bezbronnych mieszkańców. Nie szczędził kobiet ni dzieci, które zjadał okrutnie i krwawo.

Wieś wzięła się jednak na sposób, ustawiwszy warty złożone z najdzielniejszych wojowników. Najmężniejsi z mężów czuwali dzień i noc, czatując na strasznego demona. Pewnej bezksiężycowej nocy niczego niespodziewający się zły duch zakradał się skrycie, ukradkiem i chyłkiem, w poszukiwaniu niewiasty do schrupania. Przybywszy do chaty, natychmiast został przydybany przez dzielnych wojowników, co zrazu wszczęli alarm.

Gwałtu rety, cała wioska się zleciała, większość w ogóle bez piżam, po czym poczęła ciskać w demona kamieniami. Pewnie skończyłby duch marnie, ale zapędzon pod wielki eukaliptus i postawion w tak trudnej sytuacji, zdecydował się na brawurowy ruch.

Spanikowany demon chycił w dwie dłonie swojego demoniego członka, spojrzawszy skonsternowany. Długi, centkowany, kręty. Jak wąż boa, oburącz do ust go przycisnął, wzdął policzki jak banię, w oczach krwią zabłysnął… I zagrał.

Począł grać na niem, czem zupełnie zbitych z pantałyku Aborygenów całkowicie tem graniem zahipnotyzował.

Demon skórę uratował, a Aborygeni ostali się z jednym z najstarszych instrumentów świata – didgeridoo.

****

Przychodzi demon do lekarza

Kilka tysięcy lat później, w skłocie Przychodnia w Warszawie zebrali się przybysze z najodleglejszych zakątków świata. Przybyło afrykańskie djembe i latynoskie bongo. Przyszedł szwajcarski hang drum, tudzież grillem, aliści i wokiem nazywany. Przywędrowało wreszcie i australijskie didgeridoo.

I zagrali.

A do Przychodni demony z najodleglejszych światów przybywały.

.

.

Reklamy

U nas w Kolumbii

Urząd Gminy nawiązał stosunki dyplomatyczne z władzami kolumbijskimi

Urząd Gminy Warszawa Żoliborz nawiązał stosunki dyplomatyczne z władzami kolumbijskimi

Impresje po powrocie:

Na wybrzeżu Kolumbii po raz pierwszy od 1300 lat spadł śnieg.

Synoptycy przewidują, że pomost śnieżny między Morzem Karaibskim a warszawskim Żoliborzem może utrzymać się do 2017 roku. Obecnie do Kolumbii można dojechać saniami.

.

.

.

.

.

.

.

Za rok, na obchody czwartej rocznicy katastrofy smoleńskiej premier Tusk planuje wybrać się do Kolumbii.

Za rok, na obchody czwartej rocznicy katastrofy smoleńskiej premier Tusk planuje wybrać się do Kolumbii. Urzędnicy podobno już rychtują sanie.