Szczęście moim powietrzem

W Puerto Rico mieszka dwóch bardzo ciekawych kolesi. Jeden każe wołać na siebie „Residente”, czyli Rezydent, a drugi „Visitante”, czyli Gość. Choć w gruncie rzeczy obydwaj to równi goście. A do tego bracia, chociaż tylko przyrodni. No i Gość pogrywa na instrumentach albo układa bity, a Rezydent rozkminia i pisze teksty. A trzeba przyznać, że…

Viaje o muerte!

Każdy wpis czemuś służy. Jeden informuje, drugi bawi, kolejny straszy, a inny naucza. A po co jest ten? Ten wpis jest manifestem. Z przytupem manifestuje, że my, wyrobnicy blogosfery, właśnie dziś założyliśmy związek zawodowy. To my, internetowi podróżni, zrzeszeni w związku Polskie Blogi Podróżnicze zarejestrowani w Księdze Twarzy pod numerem KRS (Krańcowy Rejon Sensowności) 10…

Jeszcze nie tak dawno

Jeszcze nie tak dawno chcieliśmy przeprawić się z Kolumbii do Panamy. A kalendarz był napięty. Jachtostop niestety został tu już dawno zamordowany, więc zostały rejsy komercyjne lub samolot. Padło na to pierwsze. Jeszcze nie tak dawno zaokrętowaliśmy się na turecki bryg z kapitanem jak z Czarnej Perły. Orli nos, piracka opaska i błękitno-biały marynarski t-shirt…