Navigare necesse est

Było piękne sierpniowe popołudnie, gdy oczyma wyobraźni widzieliśmy już bezkresne równiny Australii. Palące słońce pustyni, zielone łąki i miliony owiec. Dzikie krokodyle i pyszne lokalne wino sączone z uroczymi mieszkańcami. Ze słodkich rozmyślań wyrwało nas jedno krótkie „Masz wiadomość”. Zaproszenie od właściciela jachtu poszukującego załogantów do pomocy w żeglowaniu po Pacyfiku było dla nas równie…

Indonezja – informacje praktyczne cz. 3

A dziś, kończąc wreszcie wątek indonezyjskich informacji praktycznych, o tym, ile kosztuje życie na tym końcu świata, co ciekawego można tu zjeść i jak to się stało, że na indonezyjskiej wsi poprowadziliśmy lekcję polskiego. Przykładowe ceny Na początek obalmy mit. Wbrew temu, co można wyczytać na forach i co wydaje się niektórym quasi-podróżnikom, Indonezja jest…

Indonezja – informacje praktyczne cz. 2

Gdy masz już wizę do Indonezji lub udało Ci się przedłużyć dotychczasową i wiesz, jak się poruszać, czeka cię najlepsze. Co warto zobaczyć Wszystko. Indonezja jest jednym z bardziej fascynujących krajów, jakie dotychczas odwiedziliśmy. Widoki iście księżycowe, wulkany ziejące siarką, rafy chyba najlepsze na świecie, orangutany na Borneo i Sumatrze, smoki na Komodo, a do…

Indonezja – informacje praktyczne cz. 1

Na początek rzecz najważniejsza. Jak duża jest Indonezja? Otóż Indonezja jest ogromna. Według naszego rozeznania jest to największy kraj, jaki dotychczas odwiedziliśmy. Znacznie większy od Chin i większy nawet od Indii. Jeśli podzielimy Indonezję na 7 makroregionów (Sumatra, Jawa, Papua, Borneo, Celebes, Moluki, Wyspy Południowe), łatwo przekonać się, że żeby poznać je choć pobieżnie, potrzeba…

Słodko-gorzki

Zapyta ktoś czy Indonezja przez 3 miesiące pobytu tutaj nam się nie znudziła? Co sądzimy o jej mieszkańcach, co do których opinie są tak skrajne, jak w rzadko którym kraju? Łyżka dziegciu Zatem dziś po dziesiątkach peanów ku indonezyjskiej czci, jakie zdążyliśmy napłodzić przez ostatnie 90 dni, danie słodko-gorzkie. Bo trzeba przyznać, że to smak,…

Rzut beretem

– Wiesz, kibel jest. – Z czym znowu?? – Kibel z biletami. Zacząłem szukać lotów przez Pacyfik i faktycznie to już nie to samo, co tu w Azji. Najtańsze połączenia są z Nowej Zelandii, ale bilet do Chile albo Argentyny to nadal 4000-4500 zł w jedną stronę. – Faktycznie dramat. I nie da się nic…

Rybaka czar

Po przejechaniu niemal tysiąca kilometrów na jednym skuterku i tygodniu spędzonym w drodze, postanowiliśmy osiąść na 3 dni w Riung – niewielkiej rybackiej mieścinie na północy. Pora dać odpocząć naszym kościom ogonowym, zanim odleżyny zostaną nam na stałe. Riung – już lubimy to miasteczko. Dziś poznaliśmy przemiłych muzułmanów z południowego Celebesu, którzy przyjechali na Flores…