– Wiesz, kibel jest. – Z czym znowu?? – Kibel z biletami. Zacząłem szukać lotów przez Pacyfik i faktycznie to już nie to samo, co tu w Azji. Najtańsze połączenia są z Nowej Zelandii, ale bilet do Chile albo Argentyny to nadal 4000-4500 zł w jedną stronę. – Faktycznie dramat. I nie da się nic…